Tym krótkim wstępem nawiązałam do tematu o którym chcę napisać. Aczkolwiek nie do końca, aby to napisać musiałam się ponownie cofnąć do sezonu letniego, kiedy projektanci biżuterii zaczęli zasypywać nas kwiatowymi elementami. Słodkie kwiaty wyglądające niczym żywcem ściągnięte z tortu, błyszczące w słońcu kryształki oraz pastelowe kolory wyszły na prowadzenie wśród biżuterii.
Osobiście uległam czarowi tej biżuterii. Jest bardzo kobieca i ma pewien swój urok. Żeby nie powiedzieć jakiś specjalny czar. Są po prostu w moim guście. Zwłaszcza okulary na ostatnim zdjęciu od Dolce&Gabbana, za które byłabym w stanie dać dużo. Widząc kolorowe, często różowe reklamy tej biżuterii, wyglądałam niczym osioł ze "shreka" zaraz po występie, przed pałacem Lorda (musicie mi wybaczyć, ponieważ nie pamiętam jego imienia), głośno krzyczący "ja chcę jeszcze raz". Dlatego też przeglądałam je od nowa i od nowa.
To był powód przez który byłam niezwykle uradowana, gdy znalazłam podobne twory w jednym z moich ulubionych sklepów, nie mogłam odmówić sobie kupna kilku sztuk tejże biżuterii. Ten theme w nasze łapki wpada dopiero teraz, co jest dla mnie dość zaskakujące. A może to ja dopiero je dostrzegłam...? Cóż to nie jest istotne, najważniejszym punktem tego wpisu jest to, żeby pokazać troszkę tego co mi osobiście się podoba... Tak myślę że to właśnie był główne przesłanie, więc cieszcie się nim razem ze mną.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz