piątek, 6 grudnia 2013

Bielizna inspirowana książką. - Czyli 50 Twarzy Grey'a wersja live.

   Mój twitter zalała fala podekscytowania lub też krytyki bielizny inspirowanej powieścią E.L. James, którą na rynek postanowiła wprowadzić sieć odzieżowa KappAhl, owa bielizna stworzona była przy współpracy z samą autorką. W kolekcji znajdują się biustonosze, majtki (często z wysokim stanem), peniuary oraz pończochy, wszystko to z domieszką koronki. Do tego również dochodzą akcesoria jak czarna maska czy szary krawat. Wszystko to brzmi bardzo zachęcająco, prawda? A jak jest naprawdę?
   Pomimo iż nie czytałam książki, na wieść o wspomnianej wyżej kolekcji podeszłam bardzo entuzjastycznie. Jestem osobą, która potrafi docenić bieliznę w której kobieta może poczuć się seksowna. Bardzo lubię przeglądać stronę intimissimi, podziwiać piękno modelek oraz samą bieliznę, bo nawet takie zwykłe figi, mogą być swego rodzaju sztuką godną podziwu. Widząc bieliznę inspirowaną Pięćdziesięcioma Twarzami Greya, byłam głęboko zawiedziona. Nie było w niej niczego czego bym już wcześniej nie widziała. Pomijając oryginalność, bielizna w ogóle nie wpasowała się w mój gust, jest po prostu brzydka. Babcine majtki, staniki, których tańszy odpowiednik mogę kupić w Tesco, niezbyt ładne kolory. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała słowem o masce. Osobiście nie uważam, aby to był dobry gadżet, zwłaszcza że nie dodaje kobiecie uroku, nie w takiej postaci. Nad tajemniczością również bym polemizowała, ale to już prywatne preferencje. To wszystko wytworzyło coś co naprawdę mi się nie podoba. Mogę jedynie pochwalić peniuar, który możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej, dobra robota projektancie!
   Kończąc tą jakże krótką, aczkolwiek treściwą notkę, w podsumowaniu powiem, że sama nie kupiłabym tych wytworów. Nie czułabym się w nich seksownie, a z kolei na "zwykłą bieliznę" jest to zbyt niepraktyczne. Jestem w stanie rozumieć kobiety, którym się ona podoba. Zostańmy jednak przy tym że o gustach się nie dyskutuje.

1 komentarz:

  1. O gustach się nie dyskutuje, ale nie mogę się nie zgodzić.
    Ta bielizna nie przypadła mi do gustu. A zwłaszcza majtki z wysoki stanem. Według mnie nie ma w nich nic seksownego, ale to także tylko moje zdanie.
    Czekam na następną cudowną notkę <3

    OdpowiedzUsuń